Badanie “Być rodzicem na UW”
Jak wygląda codzienne łączenie rodzicielstwa ze studiowaniem, pracą naukową, dydaktyką i pracą administracyjną na Uniwersytecie Warszawskim? Jakie bariery napotykają osoby wychowujące dzieci i jakich rozwiązań potrzebują? Odpowiedzi na te pytania przynosi badanie „Być rodzicem na UW”, przeprowadzone przez Zespół Równościowy UW wraz z Centrum Badań nad Problematyką Kobiet i Płci oraz Pracownią Ewaluacji Jakości Kształcenia. Efektem przeprowadzonych badań jest opublikowany w 2026 roku raport “Być rodzicem na UW”, którego autorkami są związane z Centrum Badań nad Problematyką Kobiet i Płci dra hab. Aneta Ostaszewska, prof. ucz. (Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji) oraz dra Marta Jadwiga Pietrusińska (Wydział Pedagogiczny).
Badanie objęło różne grupy tworzące społeczność Uniwersytetu Warszawskiego – osoby studiujące i doktoryzujące się, osoby zatrudnione na stanowiskach naukowo-dydaktycznych oraz w administracji, a także osoby pełniące funkcje kierownicze. W części jakościowej przeprowadzono wywiady fokusowe z 33 osobami. Następnie przeprowadzono badanie ankietowe online, w którym udział wzięło 1315 osób pracujących na UW oraz 1373 osoby studiujące i doktoryzujące się. Pozwoliło to spojrzeć na rodzicielstwo z różnych perspektyw i uchwycić zarówno indywidualne doświadczenia, jak i bariery związane z organizacją funkcjonowania uczelni.
Pełen raport dostępny jest tutaj, a najważniejsze wnioski wynikające z jego treści zostały opisane poniżej.
Rodzicielstwo a kariera akademicka
Jednym z najważniejszych punktów raportu jest wskazanie, że pojawienie się dziecka może znacząco wpływać na rozwój naukowy i zawodowy. Osoby pracujące naukowo najczęściej wskazywały na ograniczenia dotyczące wyjazdów badawczych, udziału w szkoleniach i wizytach studyjnych, konferencjach, publikowania czy prowadzenia badań własnych. Wśród badanych osób naukowych 76% wskazało spowolnienie wyjazdów badawczych, 68% – udziału w szkoleniach i wyjazdach studyjnych, 64% – wyjazdów konferencyjnych, a 59% – publikowania. Trudności te częściej zgłaszały kobiety. Konsekwencje dotyczą nie tylko bieżącej organizacji pracy. Ponad jedna trzecia pracowników i pracowniczek UW deklarowała, że odkładała decyzję o rodzicielstwie ze względu na rozwój kariery. Wśród kobiet było to 39%, a wśród mężczyzn – 28%. W przypadku nauczycieli akademickich odsetek ten wynosił 44%.
Rodzicielstwo wpływa również na sytuację osób studiujących i doktoryzujących się. 66% badanych rodziców z tej grupy wskazało, że posiadanie dzieci miało wpływ na przygotowywanie przez nich pracy dyplomowej lub doktorskiej. Wśród doktorantów i doktorantek połowa oceniła, że ich sytuacja na studiach doktorskich pogorszyła się po pojawieniu się dziecka, a 75% rodziców uznało, że w porównaniu z osobami bez dzieci ma mniejsze możliwości rozwoju naukowego. Ponad jedna trzecia badanych osób studiujących lub doktoryzujących się nie zdecydowała się na wyjazdy zagraniczne lub z nich zrezygnowała ze względu na obowiązki rodzicielskie.
Wsparcie zależy od dobrej woli
Raport zwraca uwagę, że jednym z kluczowych problemów jest brak spójnej, ogólnouniwersyteckiej polityki wspierania osób rodzicielskich. UW jest oceniany przez rodziców jako instytucja umiarkowanie dostosowana do ich potrzeb – z potencjałem do tworzenia dobrych rozwiązań, ale jednocześnie z wyraźnymi lukami systemowymi. Najczęściej wybieraną oceną była „przeciętnie”, wśród osób zatrudnionych tę opcję wybrało 41% respondentów i respondentek, natomiast wśród osób studiujących i doktoryzujących się – 47%.
Szczególnym problemem jest nierówność doświadczeń pomiędzy jednostkami. To, czy rodzic może skorzystać z elastycznego harmonogramu pracy lub nauki, możliwości uczestnictwa w zajęciach online czy innych udogodnień, często zależy od indywidualnych ustaleń z przełożoną, przełożonym lub osobą prowadzącą zajęcia. Ponad połowa pracowników i pracowniczek – 53% – nie spotkała się w swojej jednostce z organizacją pracy uwzględniającą potrzeby rodzicielskie.
Autorki raportu podkreślają, że wsparcie oparte wyłącznie na dobrej woli może być niewystarczające. Z perspektywy rodziców oznacza ono konieczność każdorazowego proszenia o rozwiązania i brak pewności, czy uda się je uzyskać. Systemowe zasady mogłyby natomiast zwiększyć poczucie bezpieczeństwa zarówno osób rodzicielskich, jak i ich współpracowników oraz przełożonych.
Elastyczność ma znaczenie
Jednym z obszarów, w których szczególnie wyraźnie widać znaczenie rozwiązań organizacyjnych, jest możliwość elastycznego planowania pracy i nauki. Rodzice wskazywali na trudności związane m.in. z układaniem siatek zajęć, organizacją spotkań oraz uczestnictwem w zajęciach i wydarzeniach naukowych w godzinach kolidujących z funkcjonowaniem żłobków, przedszkoli i szkół.
Ważnym udogodnieniem okazała się możliwość uczestniczenia w zajęciach online – zarówno w przypadku choroby dziecka, jak i wtedy, gdy rodzic nie miał możliwości zapewnienia opieki. Osoby badane zwracały również uwagę na oszczędność czasu wynikającą z braku konieczności dojazdu na uczelnię. Jednocześnie raport wskazuje, że brak ogólnouniwersyteckich zasad dotyczących niektórych rozwiązań, w tym indywidualnej organizacji studiów związanej z rodzicielstwem, prowadzi do znacznych różnic między jednostkami.
W raporcie odnotowano również, że już po zakończeniu badań na UW weszły w życie regulacje dotyczące pracy zdalnej i okazjonalnej pracy zdalnej. Jest to przykład rozwiązania odpowiadającego na część potrzeb zidentyfikowanych podczas badania.
Infrastruktura, informacja i codzienne funkcjonowanie
Wyzwania dotyczą nie tylko organizacji pracy i nauki. Badane osoby wskazywały również na bariery infrastrukturalne – m.in. niewystarczającą liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach, brak pokoi rodzica z dzieckiem oraz przestrzeni przeznaczonych do karmienia i pielęgnacji. Problemem jest także dostępność budynków dla osób poruszających się z wózkami. Brakuje również możliwości skorzystania z doraźnej, krótkotrwałej opieki nad dzieckiem, co w sytuacjach nagłych zwiększa poziom stresu i utrudnia reagowanie na obowiązki zawodowe.
Istotną barierą jest także dostęp do informacji. Szczególnie wśród osób studiujących i doktoryzujących się wiedza o dostępnych formach wsparcia jest niewystarczająca. Nawet rozwiązania już funkcjonujące na Uniwersytecie nie zawsze są wykorzystywane, ponieważ informacje o nich są rozproszone lub trudno dostępne.
„Kara za macierzyństwo” i kultura organizacyjna
Raport pokazuje również, że wyzwania związane z rodzicielstwem mają wymiar równościowy. W środowisku akademickim wciąż obecne są mechanizmy określane w raporcie jako „kara za macierzyństwo”. Kobiety-matki częściej niż mężczyźni-ojcowie doświadczają podważania kompetencji, postrzegania ich jako mniej dyspozycyjnych, pomijania przy awansach i nagrodach oraz większej presji związanej z koniecznością udowadniania swojej efektywności.
Jednocześnie kultura organizacyjna wielu jednostek nadal opiera się na modelu pracownika lub pracowniczki pozostających w stałej dyspozycyjności. Rodzice często próbują rekompensować ograniczenia wynikające z obowiązków opiekuńczych, pracując wieczorami, nocami lub w weekendy. W dłuższej perspektywie prowadzi to do przeciążenia, poczucia winy oraz pogorszenia dobrostanu psychicznego i fizycznego.
Jakiego Uniwersytetu potrzebują rodzice?
Wnioski z badania pokazują, że potrzebne są przede wszystkim rozwiązania systemowe, które nie będą zależne od jednostki, stanowiska czy indywidualnej decyzji przełożonej lub przełożonego. Wśród najczęściej wskazywanych potrzeb znalazły się m.in. uwzględnianie obowiązków rodzicielskich w ocenach pracowniczych, awansach i przyznawaniu nagród, rozwój elastycznych form pracy i nauki oraz możliwość dostosowania godzin pracy i zajęć do funkcjonowania placówek opiekuńczych i edukacyjnych.
Badane osoby wskazywały również na potrzebę wsparcia finansowego – m.in. dodatków do stypendiów, ulg w czesnym, grantów badawczych dla rodziców czy finansowania kosztów uczestnictwa rodziny podczas wyjazdów naukowych. Ważne miejsce zajmowało także wsparcie psychologiczne, w tym działania przeciwdziałające wypaleniu rodzicielskiemu oraz grupy wsparcia dla osób powracających do pracy po urlopach związanych z rodzicielstwem.
Wśród rekomendowanych kierunków działań znalazły się także rozwój infrastruktury żłobkowej i przedszkolnej, tworzenie punktów doraźnej opieki nad dziećmi, zwiększenie liczby i jakości pokoi do pielęgnacji oraz tworzenie przestrzeni, w których dzieci mogłyby bezpiecznie przebywać w oczekiwaniu na rodziców. Badani zwracali też uwagę na potrzebę lepszego dostosowania przestrzeni uczelni do osób poruszających się z wózkami oraz poprawę dostępności informacji o oferowanym wsparciu.
Raport zwraca uwagę również na szerszy wymiar budowania społeczności akademickiej – m.in. poprzez organizowanie wydarzeń, półkolonii czy zajęć edukacyjnych, sportowych i artystycznych dla dzieci osób studiujących i pracujących na UW. Chodzi więc nie tylko o reagowanie na konkretne trudności, ale o tworzenie środowiska, w którym rodzicielstwo jest uznawane za naturalny element różnorodności społeczności akademickiej.
Uniwersytet przyjazny rodzicom to Uniwersytet przyjazny wszystkim
Autorki raportu podkreślają, że działania na rzecz rodziców nie powinny być traktowane jako rozwiązania skierowane wyłącznie do jednej grupy. Uniwersytet przyjazny rodzicom to jednocześnie uniwersytet, który lepiej odpowiada na potrzeby całej społeczności – wspiera równowagę między życiem zawodowym i prywatnym, ogranicza kulturę ciągłej dyspozycyjności i tworzy bardziej przewidywalne warunki pracy i nauki.
Raport stanowi nie tylko diagnozę sytuacji, ale także punkt wyjścia do dalszej rozmowy o tym, jak kształtować kulturę organizacyjną UW, aby rodzicielstwo nie oznaczało rezygnacji z rozwoju naukowego i zawodowego ani konieczności funkcjonowania na uczelni kosztem zdrowia, odpoczynku i życia rodzinnego. Jak wskazują autorki opracowania, budowanie uczelni wspierającej rodziców jest w istocie budowaniem uczelni bardziej równej, różnorodnej i przyjaznej dla całej społeczności akademickiej.
