Dyżury przy otwartych drzwiach

Dyżury przy otwartych drzwiach – wątpliwości:

Osoby studenckie przychodzą̨ z bardzo różnymi problemami i często nie chcą̨, żeby o ich problemach słyszały osoby postronne. Podobnie rozmawianie przy otwartych drzwiach o pracach naukowych, problemach ze zrozumieniem treści zajęć́ czy zdawanie egzaminu ustnego byłoby szalenie niekomfortowe dla osób studenckich. Pomysł, żeby drzwi były zamykane na wyraźną̨ prośbę̨ studenta/studentki, stawia w bardzo trudnej sytuacji osoby nieśmiałe czy z zaburzeniami lękowymi. Ponadto każda osoba, która poprosi o zamknięcie drzwi, będzie tym budziła – niekoniecznie życzliwe – zainteresowanie innych osób czekających w kolejce. Szczególnie, jeśli poprzednicy tego nie robili.

 

Odpowiedź:

Rekomendacja wynika z praktyk stosowanych i sprawdzających się na wielu uniwersytetach, w tym zagranicznych. Rozwiązanie to opiera się na komunikacji między osobami wykładającymi a studiującymi, w której przedstawić można możliwość prośby o pozostawienie drzwi zamkniętymi.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że na wielu wydziałach nie ma odpowiednich możliwości lokalowych by w pełni realizować tę rekomendację. Ma ona jednak na celu zwrócenie uwagi na zjawisko. Sprawy o molestowanie seksualne zgłaszane do odpowiednich jednostek na UW dotyczą również sytuacji mających miejsce na dyżurach odbywających się przy drzwiach zamkniętych. Rekomendacja zatem rozkłada decyzyjność i odpowiedzialność za zachowanie bezpiecznej, komfortowej przestrzeni na obie strony. Jednocześnie, na początku semestru, na pierwszych zajęciach gdy omawiane są kwestie zaliczenia przedmiotów można również omówić kwestię organizacji dyżurów i „uchylonych drzwi”.

 

Czytaj: „Przeciwdziałanie molestowaniu seksualnemu na uczelni. Informator Uniwersytetu Warszawskiego”